Witam, właśnie poczytałam sobie troszkę pytań, porad dotyczących astmy. Szukałam trochę wsparcia dla siebie... Niepokoją mnie świsty i płytki oddech mojej 9-letniej córeczki. Właśnie w sobotę wyszłyśmy ze szpitala, zaczęło się infekcją podczas pobytu nad morzem (antybiotyk-sumamed), męczył ją kaszel, w nocy również i katar; po powrocie - dalej kaszel - wizyta u lekarza - wirusowe zapalenie gardła (leki przeciwwirusowe), ale też zaczęły się swisty (berodual). Córeczka jest alergikiem (sierść psa, kota, roztocza, pyłki traw, drzew). Kaszel lekko zelżał, ale był nadal i w nocy też. Kolejna wizyta u lekarza - już nie ma wirusa - alergiczny, więc leki odpowiednio. Po takim 3-4 tygodniowym maratonie, podczas pobytu u babci dziecko zaczęło się dusić, problem z zaczerpnięciem powietrza, kaszel... I tak oto znależliśmy się w szpitalu. Tam dożylnie hydrocort. i leczenie antybiotykami, rtg klatki, stwierdzono, że to zatoki i oskrzela (zapalenie oskrzeli z obturacją, odoskrzelowe zapalenie płuc). Jeszcze teraz - po tygodniowym leczeniu szpitalnym - kontynuujemy leczenie w domu - augumentin. Kaszel jest, ale niezbyt często, ale niepokoją mnie świszczący oddech (duszność wydechowa) i płytki oddech, podczas snu zwłaszcza. Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia i/lub mógłby mi pomóc w dalszej drodze, będę wdzięczna. Martwi mnie, że lekarze sami nie znają przyczyny i jakoś nie za specjalnie pomagają ją znaleźć, chociaż wiem, że to nie jest łatwe.
Jeszcze oczywiście wybieramy się do por. laryng., alergol. na kontrolne bad.





