przez aggie_13 2008-12-05, 21:31
Wiesz... ja jakieś 4 lata temu miałam wypadek. Mam teraz na klatce piersiowej sporą, grubą bliznę. Na brzuchu też mam. Te blizny doprowadzały mnie do płaczu. Większego niż podczas wypadku. Hyy... podczas wypadku w ogóle nie płakałam... ;p
Dlaczego płakałam?
Nie mogę założyć bluzki z dekoltem.
Gdy chcę iść na basen, plażę i nałożę strój to muszę zalepiać plaster.
Wygląda to okropnie i odstraszająco (?).
Chciałam zrobić drugą operację, ale lekarz powiedział, że to moze pogorszyć sytuację. Stosuję kolagen. Czy on zadziała choc trochę? Naprawdę nie ma już dla mnie żadnej rady?
Lekarz powiedział "Musisz nauczyć sie z tym żyć" a mi łzy napłynęły do oczu... ŁATWO MU POWIEDZIEĆ. Tak bardzo zazdroszczę dziewczynom... mogą nosić dekolty itd. A ja? Nie moge kupic każdej bluzki, bo co mi po niej...
Niby nic, ale żyć z tym sie nie chce. Myśląc o tym zaczynam płakać.
Czy coś można zrobic?