Witam,
Kilka dni temu upadlam na snowboardzie. Dokkladniej upadlam na zewnetrzna strone prawej dloni. Nastepnego dnia mialam spuchnieta ta dlon i mialam zalozony opatrunek z altacetu, dnia trzeciego bylam w szpitalu i zalozyli mi opatrunek skladajacy sie z szyny na malym palcu przechodzaca na nadgarstek.
Po 3 dniach musialam zdjac opatrunek, reka dalej spuchnieta, wrocilam z Wloch i nie wiem co robic.
Mialam we Wloszech robiony rentgen ale podobno nic nie ma z koscia.
Najdokladniej mowiac boli mnie kosc w dloni z zewnetrznej strony (tak jakby przedluzenie malego palca i okolice)
Pozdrawiam i czekam na odp



