Witam! W zeszłą niedzielę( tj. 27.02.2010r.) postanowiłem pouczyć się jazdy na nartach. Niestety, zaliczyłem upadek. Podczas upadku miałem zaczepiony do ręki kijek i upadając prawdopodobnie zacisk od kijka wykręcił mi kciuk. Poczułem straszny, promieniujący ból. Kciuk mocno opuchł, nie byłem w stanie wykonywać żadnych "mocniejszych " ruchów. Byłem u chirurga, zrobiłem zdjęcie RTG. Chirurg stwierdził, że palec nie jest złamany, ale prawdopodobnie powstał krwiak, który uciska staw. Przepisał mi maść "Reparil Gel N" i poinformował, że taki ból może utrzymywać się nawet do 2 miesięcy. Dodatkowo kazał mi codziennie "zaciskać zęby" i gimnastykować kciuk w celu szybszego zlikwidowania krwiaka. Jednak nie jestem jakoś uspokojony takim wynikiem badań. Dużo ludzi opisuje w internecie problemy dotyczące wybitego kciuka i często w ich wypowiedziach pojawia się takie sformułowanie jak "nastawienie kciuka". Porównując lewą dłoń z prawą wyraźnie widać dużą różnicę w okolicach stawu. Zamieszczam zdjęcia:
LEWA DŁOŃ ( "ZDROWY KCIUK") - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/adf7944df58977e8.html
PRAWA DŁOŃ ("CHORY KCIUK") - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/52f66cbd6d3e4d08.html
Zamieszczam także zdjęcie RTG - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e69703f338312bce.html
Czy zwykłe nacieranie maścią i gimnastykowanie kciuka zlikwidują ból i przywrócą go do normalnego wyglądu?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.





