Witam postanowiłam tutaj napisać, bo już nie wiem co mam o tym myśleć..
Jestem w końcówce 12 tyg ciąży (przynajmniej tak mi się wydawało..) 3 mies. temu kochałam się bez zabezpieczenia, (w dniu owulacji) ale on nie skonczył we mnie, własciwie to wogóle nie skończył. Jednak od tamtego czasu a właściwie od 3 dni po stosunku zaczęło mnie boleć podbrzusze i boli cały czas do tej pory, razem z bólami w krzyżu, tak jakbym cały dzień była na nogach. Do tego dochodzi jeszcze ta biała wydzielina z pochwy. Okres niby mam, ale trwał 2 dni w 3 i 4 jeszcze plamienia, a mój "normalny" okres zawsze trwał 3-4 dni. Robiłam 3 testy ciążowe, pierwszy jakies 3 tyg temu-negatywny, drugi 5 dni temu-również negatywny, trzeci wczoraj-NEGATYWNY! Czy testy w 3 mies. (potencjalnej) ciązy mogą sie mylić? Czy może ja jestem jakimś dziwnym przypadkiem.. Chociż czytałam też właśnie o takich przypadkach gdzie w 3 mies. ciąży test jej nie wykrył, dlatego się niepokoje.
Czuje też że powiększyło mi się odrobine podbrzusze, tak jakby napulchło, a nie jestem z tych osób, które potrafią sobie wszystkie objawy ciązy wmówić, bo ja żadnych innych u siebie nie zauważyłam.. Piersi niby takie jak były, do wc chodze normalnie, no oprócz tego że ze 2, 3 razy mnie zemdliło, ale to możliwe że moja psychika już tak szwankuje.
Dziękuję ślicznie za odpowiedź. :)




