wikam napisał(a):Maćku....tak sugestywnie bronisz alkoholu,że chyba sam sobie browce strzelasz codziennie :P
I tu się mylisz bo nie strzelam :D Ale, kiedyś tak samo browar wlewalem w siebie bardzo często (i to nie jeden) i co? Nie miałem żadnych problemów żeby przestać. Znudziło mi się :)
A co do głównego tematu to ja to widzę tak, że chłop sobie kulturalnie walił piwko dziennie a
keiti zacząła z niego robić alkoholika i robić awantury. Który facet to lubi? Można pogadać, ale nie zaraz wysyłać na leczenie czy wmawiać alkoholizm. Robienie awantur to najgorsze co może być. Jesteście Panie drogie :D przewrażliwione. Żeby on jeszcze pił po 5 browarów dziennie, ale jeden...no dajcie spokój. A nawet już załóżmy, że jest tym alkoholikiem to i tak nie przestanie pić dopóki się nie stoczy na dno i nie uświadomi sobie co dla niego jest ważne i podjąć odpowiednie leczenie.