Witam!
Mam taki problem... Otóż celowo przebiłam sobie sama błonę dziewiczą... :-) Nie leciała mi krew ani nic mnie nie bolało. Dosłownie nic nie czułam... Podczas masturbacji wszystko jest ok dopóki nie próbuje sobie wsadzic czegos głębiej (nie wiem jak to nazwac :-). Max to 10 cm potem czuje straszny upór... Myślałam że to może byc ta błona dziewicza ale to możliwe zeby była tak głeboko i była taka twarda??? Ręką też sprawdzałąm i rzeczywiscie wyczuwam tak jakby jakąs "scianke". Specjalnie chciałam sobie sama ta blone przebic zeby potem nie miec problemow z chlopakiem i z pierwszym razem... (dla mnie ta blona nie jest czyms wyjątkowym... :-) najwazniejszy jest chyba pierszwy seks no nie? :-) No i w tym moje pytanie... Co ja "tam" mam takiego że nie da sie tego przebic... Penis chlopaka ma chyba wiecej niz 10 cm i napewno nie wejdze cały... ;/ Czy ktos z Was miał cos podobnego...? Dodam że jeszcze nigdy nie bylam u ginekologa...
Z góry dzieki za jaką kolwiek pomoc... :*





