Wysłany: Wczoraj 23:53 do psychiatry ?
--------------------------------------------------------------------------------
od jakiegoś czasu,moja matka zaczęła się dziwnie zachowywać,nie spała w nocy,zaczęła mniej jeść,wybuchała nieuzasadnionym gniewem,jednak ostatnio wszystko nasiliło się ,matka ma urojenia,lęki,totalne zamknięcie w sobie,tak jak gdyby autyzm,totalne załamanie nerwowe... w przeszłości miała takie załamania nerwowe już kilka razy...
Jednak tym razem,przechodzi samą siebie,najpierws uroiła sobie,że wpadnie do nas policja,bo ściągam muze z neta,i przez to ją zwolnią z roboty...,dzisiaj oznajmiła mi,że jestem dziwny,obskurny,pytała czy dziadek(normalny spokojny człowiek)nie molestował mnie w dzieciństwie,czy nie sypiam z jej siostrą czyli moją ciotką,bo często razem przebywamy...,czy ktoś mnie czasami nie odwiedza p0o kryjomu,bo często mam na oścież otwarte okno...Wszystko to jest bzdurą oczywiście,i jej chore urojenia,podejrzenia są nieuzasadnione,ciężko się porozumieć z moją matką teraz,pogadać,unika mnie i innych domowników...
Najgorsze jest to,że mówiąc o swoich podejrzeniach wywala wszystkich bądź kogoś z domowników z głębokiego snu,wczesnym rankiem...
Zapisałem już matke do psychiatry,nie wiem czy dam rade ją zmusić do tej wizyty...
Przesiaduje po 14 godzin w pracy,byleby uniknąć rozmowy z rodziną,dzisiaj zamknęła się w kiblu,siedzi w nim niemal cały dzie,ń już.
Poza tym,bardzo mało je,bardzo mało śpi.
A,takie stany powtarzają się wtedy,gdy ma w pracy kontrolę np. z NiK-u,boi sie panicznie,że zostanie zwolniona,bo kontrola stwierdzi,że źle pracuje.
A i wszystko zaczeło ze 2-3 dni przed miesiączką.
Poza tym,nie jest całłkiem,otumaniona swoim stanem,bo dzisiaj zrobiła pranie,umyła się,umyła sobie włosy ect.
A i jeszcze,stwierdziła,że z nią jest wszystko ok,tylko my jesteśmy jacyś dziwni bo wmawiamy jej że jest coś z nią nie tak.
Waszym,zdaniem co to może być za choroba ?To,jest schizofrenia ?
Spotkaliście się zpodobnym przypadkiem ?
Co mam robić,żeby wyciągnąć ją z tego ?
Waszym zdaniem,to kwalifikuje się do psychiatry ?
Może mieć to związek z okresem przekwitania ? (matka ma 43 lata)




