przez roxi24 2008-06-23, 20:19
Ja również miałam wycięty woreczek żółciowy (były w nim 2 kamienie o ok 2 cm.).Było to w 15 roku życia.Niestety nieposłuchałam się lekarza i nieprzestrzegałam diety .Trułam się niezdrową żywnością aż stało się to... ok 2 lata temu zachorowałam na żółtaczkę miąższa wątroby.Powód choroby-oczywiście moja "super dieta"-potrawy smażone,alkohol,kawa,tłuste wędliny,tłuste sery,fast foody,leki antykoncepcyjne...Tranaminazy wachały się od 2000 do 3000.Po zdiagnozowaniu żółtaczki oczywiście zaistniała potrzeba zrobienia usg...i znowu niespodzianka-niezidentyfikowane liczne hyperechogenne guzy wątroby.Załamało mnie to.Pani doktor wystraszyła mnie mówiąc,że jeśli one nie znikną czeka mnie przeszczep. Po wielu badaniach (w tym tomografia,biopsja) wykluczono nowotwór,ale jaki to rodzaj guzów,czym one są to do dzisiaj jest wielka zagadka. Po długotrwałym leczeniu transaminazy spadły do 100 ,ale guzy pozostały.Pod koniec roku 2007 zaszłam w ciąże (oczywiście wpadka,gdyż mam z powodu uszkodzenia wątroby kategoryczny zakaz stosowania leków antykoncepcyjnych).I kolejna "nowina"-cholestaza ciążowa (transaminazy znowu osiągnęły poziom 2500)zagrażająca życiu dziecka i mojego. Znowu mnóstwo badań,2 miesiące leżenia w szpitalu,aż w 35 tygodniu ciąży moja córeczka Maja zmarła w mym łonie.
Nigdy sobie tego nie wybacze-gdybym przestrzegała diety to niezachorowałabym na żółtaczkę,niemiałabym guzów wątroby które mogą przekształcić się w nowotwór,niedostałabym cholestazy wątrobowej i niestraciłabym dziecka.
Mam apel do wszystkich którzy "olewają" dietę i zalecenia lekarzy: warto dbać o siebie -nie dla siebie ale dla waszych bliskich...Zdrowie szybko można stracić a potem nie zawsze się je odzyskuje...