Strona główna forum Twoje Zdrowie Psychiatra Uzależnienia

Postprzez jadwigaszpaczynska 2009-11-19, 10:39

Witam Wszystkich.
Mam wolna chwile, wiec przytoczę informacje dot.powodów uzalezniania sie od narkotyków( lub wchodzenia w inne nałogi)).Informacje te pochodza z książki Jamesa Redfielda "Dziesiate wtajemniczenie", który jest autorem książki tę poprzedzającą, czyli "Niebiańskiego proroctwa)
A co z tymi narkomanami( których widział w swojej wizji- mój przypisek).
W ich przypadku ZA ŻYCIA PRZYJĘLI TAK PASYWNĄ POSTAWĘ pokrzywdzonego czy ofiary I TO TAK INTENSYWNIE , ŻE CAŁY ŚWIAT WIDZIELI, JAKO OKRUTNY I NIE DO ZNIESIENIA, co z kolei USPRAWIEDLIWIAŁO ICH POTRZEBĘ UCIECZKI od świata.( czytałam "Pamietnik narkomanki", tam tez były podobne interpretacje)..).NARKOTYKI SA DLA NICH SPOSOBEM UCIECZKI OD NIEPOKOJU nawet w ŻAŚWIATACH.W wymiarze fizycznym narkotyki często wywołuja stany euforii, czasem PODOBNE NAWET DO UNIESIENIA JAKIE DAJE MIŁOŚĆ.Problem z ta SZTUCZNIE WYWOŁANĄ EUFORIĄ POLEGA JEDNAK NA TYM , ze CIAŁO ODRZUCA CHEMICZNE SUBSTANCJE i walczy z nimi , UMYSŁ ZAŚ UODPARNIA SIE NA NIE , co oznacza, ŻE ABY UTRZYMAĆ TEN SAM STAN UNIESIENIA , trzeba brac CORAZ TO WIEKSZE DAWKI NARKOTYKU.To w końcu CAŁKOWICIE WYNISZCZA CIAŁO.".
Myslę, ze ten tekst jest logiczny i przekonujący.Ja nie mam dzis watpliwości, ze tak jak ja uciekłam w " chorobę, w nerwice" przed byciem odpowiedzialna za swoje zycie, szczęście( ze strachu przed dorosłością, do której nie czułam sie gotowa), tak WIĘKSZOŚĆ LUDZI UCIEKA W NAŁOGI przed trudnosciami zycia, do których nie czuja sie przygotowani emocjonalnie, intelektualnie i zyciowo.Alkoholicy po terapii, ucza sie tych wszystkich lekcji przed którymi uciekli w nałóg ( relacji w rodzinie, odpowiedzialności, samodzielności, zyciowej zaradnosci i zwykłej radości życia ze wszystkiego).Dlatego musicie sobie uswiadomic, ze zaprzestanie brania to dopiero połowa drogi.DRUGA CZĘŚĆ TO NAUCZENIE SIE KIM SIE JEST, zaprzestanie uciekania przed soba prawdziwym, w jakies fałszywe wyobrażenia na swój temnat.NALOGI TO DROGA NA SKRÓTY DO SZCZĘŚCIA. Nie chcemy sie uczyc o sobie, o zyciu , o swiecie, o relacjach po to, zeby nam sie lepiej zyło, nie chcemy oswoic w sobie leków przed światem( czy nawet sie do nich przyznać), lepiej sie np.napić ( dla odwagi), zapalić trawke, zazyc cos I RADOŚĆ JEST bez pracy, bez wysiłku..Tylko ,ze ciało wystawi potem za ten skrót słony rachunek.Mam nadzieje, ze nikt nie weźmie moich postów za takie moje " wymądrzanie sie", gdyz ja to wszystko przepracowałam osobiscie.Pozdrawiam i zyczę powodzenia.
jadwigaszpaczynska
 
Posty: 586
Dołączył: 2009-04-07, 09:36
Pomógł: 10









Linki Sponsorowane

Postprzez jadwigaszpaczynska 2009-11-20, 06:59

Witam ponownie.
Chcę podpowiedziec do przeczytania historię człowieka, który brał narkotyki, zył na granicy prawa i ktory pow wpływem pewnych okolicznosci stał sie powiernikiem najwyższych lamów Tybetu, mistrzem medytacji i buddyjskim " misjonarzem" na kraje Zachodu.Ośrodki przez niego załozone działają tez w Polsce.Chodzi o historie Ole Nydahla opisaną w książce "Moja droga do lamów".O\Życie jego i jego zony obfitowało w wiele takich historii o jakich Wy opowiadacie na tym forum, a potem zdarzyło sie cos, co ich przeobraziło.Moze ktos z Was znajdzie cos dla siebie w tej książce.Pozdrawiam
jadwigaszpaczynska
 
Posty: 586
Dołączył: 2009-04-07, 09:36
Pomógł: 10


Postprzez jadwigaszpaczynska 2009-11-21, 19:21

Witam Wszystkich.
MAM INFORMACJĘ ( moim zdaniem bardzo interesujaca).Na innym forum zetknęłam sie z informacja, ze googlach jest taka jakby internetowa książka "Autoryzowany wywiad z Bogiem"Jest to cos w stylu "Rozmów z Bogiem"Walscha, o ktorych nieraz wspominałam.Wpisałam ten tytuł w google i wyskoczyła ta strona.Kliknełam na drugą od góry informacje i zaczął lecieć ten wywiad.Jest bardzo interesujący, bardzo prosty i porusza sprawe wpływu naszego myslenia na nasze zycie, szczęście i na tworzenie tego, czego chcemy.Jesli sprawdzicie i Wam sie spodoba, powiadomcie inme osoby./Ja kilka juz powiadomiła
jadwigaszpaczynska
 
Posty: 586
Dołączył: 2009-04-07, 09:36
Pomógł: 10


Postprzez Enos 2010-01-03, 13:51

Witam wszystkich. 12 stycznia minie 3 miesiace jak nie pale marihuany. Najgorsze juz chyba za mna. Z poczatku objawy były podobne jak wyzej wymienione, tj. pocenie sie w nocy , stany lekowe, beznadzieja, itd..... Jednym z czynników, wydawałoby sie oczywistym, ale tutaj nie przedstawionym ( chyba, ze cos przeoczyłem..:) ) jest zerwanie kontaktów z dotychczasowym srodowiskiem, w którym sie paliło, które dawało pretekst do palenia. Ja skasowałem numery do dilerów i do tzw posrednikow. Trzeba stanąc przed lustrem i powiedziec sobie prosto w twarz, ze jest problem i to juz jest sukces. Całe zycie szukałem wymówek i odkładałem wszystko na jutro.....To nic nie daje, tylko nawarstwia problemy i efekt tego jest taki ze znowu sie wraca do palenia.. Teraz po tych prawie 3 miesiacach znalazłem sens w zyciu, mozna powiedziec, ze buduje zycie od nowa..:). Wiem, ze bedzie cholernie ciezko, ale satysfakcja moze byc jeszcze wieksza..:)....KROK PO KROKU....

PS.
Czasami sni mi sie, ze zapaliłem i i taki dól, kur...a miałem nie palic...
Ale na szczescie to tylko sen...i kur..a to juz prawie 3 miechy, a kiedys to mi sie wydawało nierealne..:)
Enos
 
Posty: 1
Dołączył: 2010-01-03, 12:53









Linki sponsorowane

Powrót do Uzależnienia