Witam wszystkich
od jakiś 3-4 miesięcy często zdarzają mi się mdłości i odbijanie się.. Na początku mysłałem, że to jakiś wirus. Zaraz potem pojechałem na 2 tyg do Egiptu. Tam miałem to samo ale myślałem, że to może klątwa faraona. W 90% dolegliwości te są głownie z rana. Np gdy sie obudze jest wszystko ok, gdy wstane z lóżka czuję delikatna pełność w żołądku. Lekko napne mieśnie brzucha i mi sie odbije i jest lepiej. Potem np wypije herbate i np za jakies 30 min zacznie mnie mdlic. Czuje troche uczucie pelnosci, chce żeby mi sie odbiło, ale sie nie odbija. Musze wziąć parę małych łuków wody i wtedy troche sie odbija i mi przechodzi. Tylko że potem przez kilka ladnych godz komplentie nie chce mi sie jeść. I tak np mam przez kilka dni, potem przechodzi, potem znowu wraca. Ze stolcem tez różnie bywa. Najczęściej jest normalnie a czasami luźno. Najczęsciej jest luźny stolec gdy po mdłościach nie mam apetytu. Też często mam gazy i uczucie, że przewala mi się w jelitach. A jeżeli chodzi o odbijanie to najcześciej odbija mi się po jedzenie i po herbacie. Pije jej dosyc sporo ale raczej słabą. Nic mnie boli, a przez te 3-4 miesiące schudłem jakies 6-7kg. Sporadycznie mam kłucie w żołądku jak np najjem sie po dłuższej przerwie. Wyniki badań krwi są bardzo dobre, badanie na pasożyty wyszło negatywnie. Wyżyna mi sie ósemka i czytałem w jednym z postów, że to może być przyczyną podobnych objawów. Tylko ja nie zaobserwowałem u siebie żadnych stanów zapalnych jamy ustnej. Fakt, że mam jeden inny ząb nieźle zepsuty. Za kilka dni dentysta. Może to jest przyczyna ?? Poradzi ktoś coś?? Będę bardzo wdzięczny. Pozdrawiam




