Witam,
w ciągu ostatniego roku, przez ok 7-8 miesięcy brałem Encorton na zmianę z Dexamethazonem. Encorton w dawkach do 30mg, większość czasu 20mg. Dexamethazon dożylnie przez 5 dni 6mg, pozniej doustnie 1 do 2 mg.
Z tego co wiem to te leki mają zły wpływ na nadnercza. Co prawda po sobie nie obserwuje zadnych katastrofalnych zmian jednak chciał bym jakoś zrekompensować działanie tych sterydów.
Przykładowo jak bym chciał zadbac o układ kostny to bym spozywał wapno, witamine D3 (dużo na słoneczku) oraz wziął bym się za sport (bieganie, ciężary, skoki).
Jest jakiś taki odpowiednik dla nadnerczy?
Np. nie jedzenie ostrych rzeczy, unikanie stresu, ruch - ma to jakiś wpływ?
Będę wdzięczny także za jakieś informacje jak działaja nadnercza, na czym polega niszczacy wpływ tych sterydów na owe gruczoły. Wiki stosunkowo skromne jest (albo ja zachłanny :P)
Ponadto: czy sa jakieś badania okreslające jaki jest stan nadnerczy? No kortyzol zmienia się wraz z godzina wiec nie wiem na ile to dobry pomysl.
Pozdrawiam
Dan751





