Witam! Mam skończone 15 lat i niezwykle uciążliwą dolegliwość - przewlekły katar.
Nie wiem kiedy to się dokładnie zaczęło, ponieważ wiosną i latem nie mam aż tak mocnego kataru. Czasem trafi się jakieś przeziębienie albo mocniejsza grypa. Natomiast gdy przychodzi jesień i zima to tragedia! Łapię każdą infeckję! Cały czas chodzę zasmarkana :(.
Nawet kiedy nie mam kataru (latem też), w sensie, że ze mnie nie leci... to wieczorami "zatyka" mi się nos... żeby normalnie móc oddychać przez nos biorę krople. Może źle robię, ale już dawno biorę te krople za długo! Nazwa kropli to : XYLOMETAZOLIN.
Byłam z tym katarem dwa razy u lekarza rodzinnego. Przepisał mi właśnie te krople (tyle że miałam je brać przez 2-5 dni a nie ciągle...) oraz tabletki ZYRTEC i te tabletki miałam brać przez miesiąc jak dobrze pamiętam. W wakacje było ok.. Nie miałam aż takiego kataru.... W dzień wszystko ok... Ale wieczorami nos mi się zatykał i musiałam brać krople! Byłam nad morzem. Wróciłam i kompletnie jestem chora. Biorę SCORBOLAMID i tabletki na gardło CHLORCHINALDIN... a kropli nie mogę już bo mi z nosa leci krew. Tak mam wysuszoną błonę śluzową. Próbuję też inhalacji kroplami specjalnymi...
Nie wiem co robić :/
Proszę o radę najlepiej specjalisty !
Jeśli informację które udzieliłam nie są wystarczająco szczegółowe, to proszę pytać... Opiszę wszystko, byle pozbyć się tego kataru i przestać używać kropli !!
Czekam na odp, z góry dziękuję...
Pozdrawiam.




