Hubert@ napisał(a):Podłączam się do tematu, mój problem jest trochę iny mianowicie:
Przez pół roku brałem Unidox 100mg dziennie w związku ze zmianami ropnymi na twarzy. Oczywiście nie pomogło i i tak czeka mnie isotek. Ale po skończonej kuracji odczuwałem suchość gardła, poszedłem do lekarza dostałem coś na wzmocnienie aloes wit C i siemie lniane do picia. Suchość minęła. Jednak na początku września zacząłem odczuwać że coś "siedzi' mi w prawym migdale, i do tego miałem stan podgorączkowy ok 36.9 stopni, dostałem skierowanie do laryngologa. Dr wyjął czop ropny przepisał Azytromycyne 3x300mg. Lekki ból nadal pozostał. Za dwa tygodnie na kontroli było gorzej(gardło przekrwione, prawy migdał trochę powiększony) , pojawiła się ropa ściekająca na tylna ścianę gardła, więc zrobiono mi wymaz. Wyrósł nieliczny Paciorkowiec niby wrażliwy na wszystko (penicyliny, makrolidy, linkozamidy) Dostałem wtedy klindamycyne na 10 dni 3x300mg co 8 godzin plus flavamed i krople do nosa. Trzeciego dnia temperatura wzrosła do 37,5 potem spadła do ok 36,9. Nieżyt nosa ustąpił jednak gardło jak było tak jest. Na kolejnej wizycie kolejny wymaz wyrósł paciorkowiec wrażliwy klinicznie na penicyliny więc dostałem Forcid 1000mg 2x dziennie przez 10 dni. Wtedy też przyplątała mi się wirusowa infekcja nosa i chyba zatok. Katar był wodnisty (nie ropny), jednakże po już prawie 14 dniach od I objawów nie ustąpił do końca nadal trochę jest tej wydzieliny, (średnio gęsta) trochę pokasłuje (kilka razy dziennie). Wydaje mi się paciorkowiec w gardle się poddał bo nie miewam już dolegliwości z jego strony( za kilka dni mam się zgłosić na wymaz) , gardło jest jeszcze troszkę zaczerwienione. Wirusówka chyba nie ustąpiła (mam stan podgorączkowy i uczucie zimna w kończynach mimo iż w mieszkaniu jest 24 Stopnie) więc wpadłem na pomysł aby skombinować Grorpinosin, czy dobrze planuje? Z tego co czytałem (z publikacjach badawczych) ten lek jest dosyć dobrym immunostymulatorem. Może mi coś Pan doradzić Dr Peter?
.
Polecił pan Groprinosin wyjadłem całe opakowanie, trochę pomogło śluzowa wydzielina i drapanie w gardle minęło, nadal mam lekki stan podgorączkowy i gardło jest moim zdanie zaczerwienione, dodatkowo prawy migdał jest przerośnięty jednak nie boli. Czyli paciorkowce nie zniknęły. Mam zgłosić się na wizytę kontrolną czyli na wyniki wymazu i tu będzie pewnie kolejny antybiotyk (ciekaw jestem jaki jak penicylina z inhibitorem absolutnie nic nie zmieniła). Wcześniej brałem już Lymphomyosot-nie przyniósł żadnego efektu. Cały czas biorę witaminę C z cynkiem selenem i flawonoidami.
Myślę teraz nad preparacie Esberitox N co Pan na ten temat sądzi? Jakie dawki mogę stosować? Czy dobrym pomysłem jest smarowanie ego migdała r-r jodyny i gliceryny? Może jakieś inne pomysły?