Witam!
Mam pewien problem - banalny - konkretnie ze śladami po ospie.
Mam jedynie 15 lat, więc może wydaje się śmieszne że pytam o radę...
Cóż. W wigilię 2008 położyła mnie ospa. Cóż, choroba jak choroba. Niestety z niewiadomych przyczyn śpiąc dość się "wierciłem". Tym samym zdrapałem sobie o prześcieradło strupy z twarzy...
Dość widoczne (ironicznie powiem:) dziury próbowałem zwalczyć. Dermatolog - w sumie zapytana przez mojego rodzica całkiem przy okazji wizyty (nie byłem przy tym obecny) poleciła Lotriderm. Smarowałem tą maścią owe pamiątki po tej chorobie - niestety bez skutku. Później znalazłem poradę: picie ziół, konkretnie bratka. Także bez efektów.
Czy jest jakiś sposób, aby po tak długim czasie usunąć owe ślady?
Problem jest żałosny, więc może nie powinienem nawet zakładać tego tematu... cóż, warto spróbować. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam, DemonAlghatarra.




