Witam, mam 20 lat.
Od kilku lat walczę z potwornymi kłopotami z układem pokarmowym. Zaczęło się gdzieś w 2007 roku od luźnych stolców codziennie, w 2008 roku przeszło to w chroniczne zaparcia, a po kilku miesiącach zaczęły się kłopoty znów z luźnymi stolcami, z tym, że o wiele gorsze, niż w roku 2007.
Wydaliśmy już dobry kilka tysięcy zł na wizyty u gatrologów, leki, badania. Każdy odprawiał mnie z kwitkiem, stwierdzając IBS.
Ale na litość boską, czy IBS może objawiać się takimi objawami, jak niżej?
- po przebudzeniu pierwszy stolec niby poprawny (tzn. gruby, ale koloru żółtego, szarego lub jasno brązowego), po czym odwiedzam toaletę w przeciagu pół godziny kilkakrotnie - te kolejne stolce są bardzo luźne, maziste, ołówkowate (cieniutkie), barwy żółte-szare-jasno brązowe, widzę tam jak by niestrawione resztki, strasznie cuchnie
- strasznie mnie piecze odbyt, takie napady podczas dnia oraz po wypróżnieniach
- bardzo często niemożność oddania gazów, szczególnie wieczór, czuję, że chce mi się "pierdnąć", ale jak by jelito było zablokowane i nie mogę
- gazy, śmierdzące
- częste odbijanie
- takie jak by "ulewanie" z góry żołądka do dołu, to po posiłkach
- bóle, kłucia, jak by kolki pod żebrami
- zgaga rzadko, ale czasem występuje
*****
Chyba opisałem z grubsza wszystko najważniejsze, co mi dolega.
Myślę, że ważne jest też to, że w ostatnim czasie, jak zjadłem kilka razy jajecznicę na śniadanie, to po jakiejś godzinie dostawałem strasznych bóli brzucha i potwornej biegunki żółtej, która trawła pół dnia.
Już czasami nie mam sił do tego wszystkiego i najchętniej bym się pochlastał. Mam 20 lat, a tutaj takie rzeczy się dzieją.
Do tego chciałbym coś utyć, bo jestem chudy, ćwiczę na siłowni, staram się jeść dużo, ale co z tego jedzenia, skoro wszystko idzie w kibel?
Czy mam szansę na normalne życie?
Da mi ktoś jakąś radę, czy może namiary na jakiegoś specjalistę, który mi naprawdę będzie chciał pomóc? Jestem ze śląska.
Pozdrawiam, jeśli trzeba coś o sobie jeszcze napisać, to oczywiście napiszę.





