Strona główna forum Twoje Zdrowie Neurolog Neurologia - dziedzina medycyny zajmująca się schorzeniami ośrodkowego układu nerwowego i obwodowego układu nerwowego. Neurologia i psychiatria są dziedzinami pokrewnymi, a niektóre choroby są domeną zarówno psychiatry jak i neurologa. Jednak neurolgia zajmuje się głównie tymi schorzeniami, w których podłożem jest jakiś proces uszkadzający układ nerwowy. Psychiatria z kolei zajmuje się głównie chorobami, których podłożem jest biochemiczne zaburzenie funkcjonowania mózgu jako całości.

Postprzez CortCort 2009-03-21, 22:55

Witam. Mam 19 lat, i od około 4 miesięcy cierpie na, tak mi się wydaje, rwe kulszową. Początki tego schorzenia, zaczęły u mnie postępować ponad pół roku temu. Myślę, że wzięło się to, ze źle przeprowadzanych ćwiczeń fizycznych w domu. Ćwiczyłem w domu, tak jak każdego dnia, jednym z ćwiczeń było: leżąc na plecach, podnoszenie obu nóg do kąta 90 stopni i opuszczanie na ziemie. W pewnym momencie zrobiłem to zbyt gwałtowanie i energicznie i poczułem lekki ból w kręgosłupie. Oczywiście, wychodziłem zawsze z założenia, że ból na pewno minie. Otóż, nie mijał... Na początku był delikatny ból kręgosłupa, zwłaszcza przy schylaniu się. W miarę upływu czasu postępował i zaczął promieniować na prawą nogę. Obecnie jest to ból od lędźwi do pięty. Utrudnia chodzenie, ponieważ nie mogę prostować nogi i podnosić jej wyprostowanej, będąc w pozycji leżącej. Nie wiem czy ma to też jakieś znaczenie, ale pare lat wcześniej, cierpiałem na jałową martwicę guzowatości kości piszczelowej, i pozostał mi po niej spory guz na prawej nodze. Nie boli mnie, jedynie przy klękaniu. Dodatkowo, to za pewne za sprawą rwy, czuję kłujący ból w pięcie. w momencie, kiedy próbuje stanać na piętach jest to spory ból. Nie tylko w pięcie, ale również napięcie w całej prawej nodze, w łydce, udzie i pośladku.
Korzystałem z rehabilitacji, jonoforezy z maściami rozgrzewającymi i bez, oraz z naświetlania lampą. Obecnie mam zabiegi pola magnetycznego i jonoforeze. Korzystam również z usług doświadczonego rehabilitanta - masażysty, który pomógł mi bardzo. Bez niego najprawdopodobniej nie mógłbym chodzić, ponieważ ból wcześniej był tak silny, że po paru godzinach siedzenia, nie mogłem w ogóle wyprostować nogi, i strasznie kulałem. Dziś wydaje mi się, że ból jest nieco mniejszy i radziej się pojawia. Ale dalej nie mogę odzyskać pełnej sprawności. Poza tym, po parogodzinnym siedzeniu, muszę na chwilę się położyć, aby odciążyć kręgosłup. Chyba nie muszę dodawać, jakie to uciążłiwe i kłopotliwe...
Czytałem, że na rwe doba jest żelatyna wzmacniająca chrząstki. Codziennie jem galaretki i biorę tran. Obecnie mam rehabilitacje, ale zastanawiam się co dalej?
Neurolog? Rezonans? Czy to normalne, żeby w tak młodym wieku doświadczać takiej choroby? Czy może to nie rwa, a coś innego? Może ma to związek z jałową martwicą guzowatości kości piszczelowej?
Dodam jeszcze, że miałem robiony rtg kręgosłupa, na którym wykryta była, obniżona odległość międzykręgowa, między L5, a S1
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1









Linki Sponsorowane

Postprzez gojdzik 2009-03-22, 10:22

Cześć. Myślę, że mogę opowiedzieć Ci o swoich doświadczeniach i zasugerować pewien tok postępowania. Rwa kulszowa to nazwa dolegliwości związanych z dyskopatią czyli chorobą krążków międzykręgowych popularnie zwanych dyskami. Sama choruję na dyskopatie od 6 lat (zachorowałam gdy miałam 21lat) i tak jak Ty zastanawiałam się dlaczego dopadła mnie taka choroba w takim wieku. Z objawów jakie opisałeś oraz z interpretacji zdjęcia rtg mogę nieśmiało (nie jestem lekarzem) wnioskować, że Twoja dyskopatia dotyczy krążka na poziomie L5/S1 czyli ucisku na nerw rdzeniowy S1 (odczuwasz ból promieniujący od tego poziomu kręgosłupa poprzez pośladek, tył uda, tylno boczną część łydki aż do pięty). Czy ból dochodzi do małego palca stopy? Czy masz objawy neurologiczne (np.nie możesz chodzić na palcach, nie możesz chodzić na pietach, masz drętwienia, zaniki czucia, drżenia, problemy z trzymaniem moczu)? Konsultowałeś się z neurologiem tudzież ortopedą? Masz skoliozę lub inne choroby kręgosłupa? Wiesz, z reguły przy takich ćwiczeniach jakie opisywałeś i przy zdrowym kręgosłupie nie powinno dochodzić do dyskopatii. Ja mam skoliozę, która spowodowała nieosiowość obciążeń co, przy wariackim życiu i braku higieny kręgosłupa spowodowało pęknięcie otoczki włóknistej krążka miedzykręgowego i częściowe wysunięcie się jadra miażdżystego do kanału kręgowego (popularnie nazywane wypadnieciem dysku). Podstawą leczenia jest na pewno dobra diagnoza choroby. Myślę, że powinieneś zrobić wszystko, aby dostać się na MRI - czyli isć do lakarza specjalisty, pokazać się mu, opowiedzieć o problemie i wyrazić chęć MRI - wydaje mi się, że są u Ciebie wskazania do przeprowadzenia takiego badania. Zawsze mozna zrobic MRI prywatnie, ale to spory wydatek. Ja miałam robione MRI, które ujawniło dwie przepukliny krążków na poziomie L4/L5 i L5/S1. O mały włos miałam operację całkowitego usunięcia krażka i zastąpienia do sztucznym. Na szczęście udało mi się tego uniknąć - to jest bardzo poważna sprawa. Obecnie jestem pod kontrolą lekarzy, którzy są, można powiedzieć, zwolennikami metod nieinwazyjnych. Co 2 m-ce mam robione zabiegi medycyny manualnej - czyli ustawianie wszystkich przesuniętych stawów miedzykręgowych i krzyżowo-biodrowych. Te przesuniecia w stawach, w moim przypadku wynikają ze skoliozy, ale oddziałują na dolegliwości dyskopatyczne. Acha, zapomniałam o super ważnej rzeczy - BEZWZGLĘDNA MAKSYMALNA HIGIENA KRĘGOSŁUPA co oznacza odpowiednie spanie, wstawanie z łóżka, mycie się, siedzenie, dźwiganie różnych rzeczy, podnoszenie...praktycznie wyuczenie się nowych nawyków, które pozwolą uchronić Cię od pogłębiania się dyskopatii. To może brzmi strasznie, ale w rzeczywistości takie nie jest. Moja sytuacja "kręgosłupowa" ostatnio uległa pogorszeniu. Będę miała robione drugie MRI. Zastanawiam się także nad zabiegami endoskopowymi usunięcia wypadniętej części jądra miażdżystego, ale to inwazja w organizm, która wiąże się z możliwymi komplikacjami z którymi trzeba się liczyć. Moja wypowiedź jest trochę nieskładna, zahaczam o pewne tematy, ale ich nie rozwijam, jest naprawdę dużo rzeczy do opowiedzenia. Na pocieszenie powiem Ci, że przez te 6 lat choroby bardzo dużo nurkowałam, chodziłam po górach, wyjeżdżałam na wyprawy - trzeba walczyć, jest ciężko, boli, wiem o tym doskonale, ale trzeba robic wszystko tak, żeby nie bolało, żeby było higienicznie dla kręgosłupa i próbować leczyć. Z chęcią odpowiem na Twoje pytania jeżeli bedziesz jakieś miała i jeżeli będę w stanie na nie odp.

Autor postu otrzymał punkt pomógł
gojdzik
 
Posty: 6
Dołączył: 2009-03-22, 09:46
Pomógł: 4


Postprzez CortCort 2009-03-22, 14:39

Dziękuję za odpowiedź. Też wydaje mi się, że to L5/S1, nawet na rtg jest napisane, że jest tam obniżenie odległości międzykręgowej. Dziś kupiłem artresan, vitaral i pastę borowinową stosowaną na bolący kręgosłup. Zobaczymy czy będzie lepiej. Mam zamiar wybrać się do neurologa prywatnie i walczyć o skierowanie na rezonans, lub jeśli termin nie będzie zbyt odległy to państwowo. Ból nie dochodzi do małego palca, jednak, przy stawaniu na piętach czuje lekki ból w nodze, oraz mocne kłucie w pięcie - tak jakbym stał na jakiejś szpili. Drętwień nie ma, zaników czucia też nie, ani problemów z trzymaniem moczu. Jestem obecnie w trakcie rehabilitacji, i dopiero po ukończeniu jej lekarz od rehabilitacji miał zadecydować czy nadaję się do neurochirurga. Ja będę jednak nalegał, żeby dostać skierowanie do owego lekarza. Parę lat temu miałem wykrytą skoliozę, uczęszczałem też na rehabilitacje, jednak wada postawy została.
To pocieszające co piszesz, o walce z tą chorobą. Ja zawsze lubiłem aktywny tryb życia, kocham góry i wszelkie sporty, a teraz nawet zajęcia na w-fie odpadają...
A co z zastrzykami? Pomagają, czy też mogą zaszkodzić?
i mam pytanie, czy można tą chorą nogę rozciągać? Teoretycznie miałem unikać wszelkich bólów, jednak nie mam pewności, czy rozciąganie prawej nogi nie byłoby dobrym rozwiązaniem. Fakt, czuję ból i to w całej nodze, największy w biodrze. Ale chciałbym się pozbyć chociaż tego bólu, który występuje przy zwykłym przemieszczaniu się, związanym z wyprostami nogi.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1


Postprzez gojdzik 2009-03-24, 10:58

Pamiętaj, że to nie Twoja noga jest chora tylko Twój kręgosłup i to w nim tkwi przyczyna bólu w nodze. Rozciąganie nogi - jak sądzę masz na myśli ćwiczenia, które miałyby na celu rozszerzyć zakres ruchomości tą nogą - raczej nie wpłyną na zmniejszenie bólu i , na Twoim miejscu, jeżeli robiłabym jakieś ćwiczenia to tylko w konsultacji z Twoim rehabilitantem. Zastrzyki? W sensie blokady czy zastrzyki z lakami przeciwzapalnymi? Miałam zrobioną serię zastrzyków na przełomie 2002/2003 gdy mój stan był taki, że z bólu nie mogłam chodzić - wg mnie nic nie pomogły, a jeżeli już to niewiele (były to zastrzyki domięśniowe w tyłek, bolesne przy samym wykonywaniu; tyłek bolał mnie potem chyba jeszcze przez miesiąc) - miały raczej na celu zmniejszyć stan zapalny. W Twojej sytuacji nie rzucałabym się na to kompletnie - to nie leki leczą Twoją (nasz :)) chorobę. Trochę mnie zainspirowałeś tą dietą, o której piszesz (galaretki itd.) - spróbuję dowiedzieć jaki jest medyczny punkt widzenia na tego typu rzeczy. Podpowiem Ci, że pierścień włóknisty krążka to tkanka chrzęstna włóknista z wieloma włóknami kolagenu typu I, a jądro miażdżyste to tk.łączna z kw.hialuronowym i kolagenem typu II. Wydawać by się mogło, że należałoby jest dużo kolagenu typu I :D, ale wiesz, to nie jest takie proste - istotne znaczenie ma jeszcze struktura tego kolagenu i produkcja jego przez komórki tk.chrzęstej właśnie tam na miejscu - tam gdzie jest krążek czyli między trzonami kręgów. (Mam nadzieję, ze nie przesadziłam z naukowością - mogą zapytać się co studiujesz? czy jeszcze w liceum jesteś?)
Jeszcze raz pragnę zaapelować do Ciebie o higienę kręgosłupa polegającą na poprawnym wykonywaniu czynności dnia codziennego. Czy Twój rehabilitant powiedział Ci jak to robić?
Na ile oceniłbyś obecnie Swój ból w skali 0-10, gdzie 10 to jest ból tak silny, że krzyczysz i nie jesteś w stanie nic zrobić? Czy w każdej pozycji w której się znajdujesz odczuwasz ból? Jak głeboka jest Twoja skolioza i którego odcinka kręgosłupa dotyczy?
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę cierpliwości i wytrwałości

Autor postu otrzymał punkt pomógł
gojdzik
 
Posty: 6
Dołączył: 2009-03-22, 09:46
Pomógł: 4


Postprzez CortCort 2009-04-05, 20:08

Przepraszam, że długo nie odpisywałem, ale miałem problem z internetem. Chodzę do licerum, jeśli chodzi o ból, to wydaje mi się, że jest mniejszy. Ograniczył się tak jakby do bólu w pośladku i biodrze, jednak w znaczący sposób utrudnia choćby chodzenie =/ Próbuję rozciągania, gdyż tak zalecił mi mój masażysta, jednak to nie przynosi większych efektów. W miarę rozciągania, ból się zmniejsza, zwiększa się zakres ruchu, jednakże następnego dnia, sytuacja wraca do swojego normalnego, a raczej patologicznego stanu =/ Jutro widzę się z lekarzem od rehabilitacji, mam nadzieje, że coś mi doradzi. Mój masażysta twierdzi, że rwy już nie ma, a to co zostało to duże przykurcze mięśni. Co o tym myślisz? I jak z tym sobie radzić? Bo rozciąganie nie przynosi za wielkich rezultatów i jest raczej dość bolesne =/ Na rentgenie było lekkie obniżenie odległości między krążkami L5-S1, skolioze miałem kiedyś wykrytą, ale średnio leczoną. A co do bólu... człowiek się przyzwyczaja... Już jest lepiej, bo mogę dłużej siedzieć itd. Jednakże przy chodzeniu czuję ból w nodze, chyba najbardziej dotkliwy w pośladku =/ Co o tym sądzisz?
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1


Postprzez wafel190 2009-04-16, 19:43

Witam. Tak jak radzi gojdzik - napewno musisz zmienić przyzwyczajenia życiowe. Nie schylać sie na prostych nogach, nie dzwigać, jeżeli musisz długo siedzieć to co 30 min rób przewy, przejdź sie chwile. Jak ci bardzo dokucza ból przyjmij pozycję embrionalną tzn leżąc na plecach podłuż coś pod łydki żeby nogi były zgięte w kolanach 90 stopni i uda w biodrach też 90 stopni. Najprościej mówiąc jet to taka pozycja jak byś usiadł na krześle i razem z nim położył się na plecy. Nie rób ćwiczeń które sprawiają ci ból bo możesz sobie zaszkodzić. Wizyta u neurologa jak najbardziej wskazana.
Też się męcze z tym bólem tylko że przez swoją głupote - silny chciałem być.
Mam 27lat. Od zawsze jak pamiętam bolały mnie plecy mniej czy bardziej ale bolały. Zwalałem to na zmęczenie, zły tapczan itp. w każym razie bagatelizowałem. Pół roku temu układałem płyty chodnikowe i w pewnym momencie poczółem tak silny bół w plecach promieniujący do nogi, jakby mnie samochód potrącił. Nie mogłem stać , siedzieć a jak sie już położyłem to wstawanie trwało około godziny. Poszedłem do neurologa prywatnie dostałem dwa zastrzyki w okolice kręgów. Nie zabardzo mi pomogły więc poszedłem do innego też prywatnie dostałem 5 zastrzyków domięśniowych - Milgamma i Diclac. Poprawe zauważyłem od razu. Po wybraniu zastrzyków prawie zupełnie przestały mnie boleć plecy ale gdzieś tam ucisk taki został. Oczywiście wróciłem do starych nawyków (dźwiganie, schylanie). No i 3 tygodnie temu ból wrócił. Postanowiłem zobaczyć co sie dzieje z moim kręgosłupem i poszedłem na rezonans magnetyczny ( prywatnie 520zł), otóż wynik jest taki :

Dysktetna retrolisteza trzonu kręgu L5. Wielopoziomowe wgłębienia w blaszkach granicznych trzonów kręgów lędźwiowych spowodowane przepuklinami dotrzonowymi [ guzkami Schmorla ]. Zwyrodnieniowe degeneracje krążków międzykręgowych L4/L5 i L5/S1 z objawami niewielkich dokanałowych protruzji tych krążków. Poza tym, kręgi, krążki międzykręgowe, kanał kręgowy i struktury kanału kręgowego w granicach normy.

Z wynikiem oczywiście udałem sie do neurologa. Dostałem 10 zastrzyków domięśniowych ( Milgamma, Diclac ) Ból zszedł z nogi ale w docinku lędźwiowym pozostało strasznie uporczywe kłucie. Po serii zastrzyków udałem się znów do neurologa dostałem trzy zastrzyki w kręgosłup ( po nich ból ustąpił całkowicie) skierowanie do rechabilitanta ( termin niestety na 25 maja). Kartke z ćwiczeniami do wykonywanie codziennie w domu i musze obowiązkowo zacząć chodzić na basen i jak najwięcej pływać na plecach.

Tak więc nie bagatelizuj sprawy znajdź dobrego neurologa, który poprowadź cię przez te chorobe, wytłumaczy co i jak i jeżeli będziesz konsekwentnie wykonywał zalecenia to po pierwsze uciekniesz chirurgom a po drugie jest szansa że ból ustąpi i nigdy nie wróci. Niestety musimy sie liczyć z tym że to nigdy sie nie wyleczy. Można tylko zapobiegać kolejnym atakom bólu co wiąże się z ćwiczeniami można powiedzieć do końca życia.
Musimy już dbać o kegosłup. Gdybym pierwszego ataku (trwał 2 tygodnie) nie zbagatelizował może nie miałbym drugiego ( trwał prawie miesiąc do dzisiejszych zastrzyków - zobaczymy jutro). Teraz obiecałem sobie że nie dopuszcze do trzeciego. Cwiczenia z czasem wejdą w krew a ten ból chyba zawsze jest nie do zniesienia. Wole ćwiczenia

Autor postu otrzymał punkt pomógł
wafel190
 
Posty: 1
Dołączył: 2009-04-16, 19:06
Pomógł: 1









Linki sponsorowane

Postprzez tedzikooo 2009-04-16, 20:12

Kochani jeśli to nie problem to podepnę się pod temat z moją dolegliwoscią...
pytanie z cyklu : Kregosłup do wymiany ...?
Dokładnie mamten sam problem co Wy, bóle lewej nogi w postaci promieniowania...oraz oczywiście standardwoy ból w odcinku ledźwiowym. Udałem sie jak najszybciej do neurologa przypuszczając ze mam rwę kulszową lub inną chorobę kręgosłupa. Neurolog skierował mnie na rezonans. Po otrzymaniu wyników pani Neurolog stwierdziła że mam "dwa wypadnięte dyski" oraz że "może chirurg to operować". Dostałem po raz kolejny skeirowanie na rehabilitację tym razem maja byc wyciagi, mam chodzić na basen, dostałem też leki przeciwbólowe. Byłem już wczesniej an zabiegach fizjoterepautycznych, poddawany laserom, prądom, jakiś maściom...Niestety ból po tych zabiegach po kilkunastu dnaich ponownie się pojawiał. Myśle ze i tym razem wyciag tutaj nie wiele wskóra. Mam do Was pytanie czy tą rwę kulszową oprócz operacji da sie wyleczyc jakąś ?? Do kogo sie najlepiej udac ? terapetuy manualnego, fizjoterapeuty? Slyszałem cos o metodzie Mckenziego - że jest bardzo pomocna troche na jej temat jeszcze poczytam. Czy mogę chodzic na siłownie ? które cwiczenia mam unikać ?


Treść wyniku rezonansu:
"Badanie MRI wykonane w sekwencji SE, obrazy T1 i T2-zależne uwidoczniło zwyrodnienie krążków międzykręgowych L4-L5 i L5-S1 wyrażone obniżeniem sygnału w obazach T2-zależnych (odwodnienie krążków) oraz obniżeniem ich wysokości. Wypukliny pierścieni włóknistych obu w/w krążków, które modelują brzuszną powierzchnię worka opony twardej.


Foty:
http://img238.imageshack.us/img238/3959/1kr.jpg
http://img238.imageshack.us/img238/5205/2kr.jpg
http://img87.imageshack.us/img87/3330/3kr.jpg
http://img87.imageshack.us/img87/9393/4kr.jpg

Autor postu otrzymał punkt pomógł
tedzikooo
 
Posty: 1
Dołączył: 2009-04-16, 20:07
Pomógł: 1


Postprzez pannamarianna 2009-04-17, 13:44

czasem nie wiadomo co lepsze, rezonans czy tomograf. mowi sie, ze rezonans, ale to chyba zalezy od schorzenia. jestem po jedym i drugim. poszlam na rezonans a nastepnie wybralam sie do neurochirurga, tez zazyczyl sobie jeszcze tomografie.. i opis sie nieco rozni i jest chyba dokaldniejszy. podobno rezonans bywa "zbyt"dokladny.. tzn na tomografii lepiej mozna ocenic struktury kostne .. no nic.. zdrowia wszystkim zycze..

Autor postu otrzymał punkt pomógł
pannamarianna
 
Posty: 15
Dołączył: 2009-04-09, 12:43
Pomógł: 1


Postprzez CortCort 2009-04-18, 09:40

Byłem u neurologa ostatnio i dostałem skierowanie na rezonans. Biorę Mydocalm od jakichś 2 tygodni, ale chyba to na mnie nie działa =/ Cała choroba ciągnie się już miesiącami, a ja jak miałem ból w nodze, tak dalej mam. Być może nie jest on tak intensywny, ale jest. Gdy dłużej posiedzę, postoję, muszę się położyć na chwile. Z tym, że nie boli mnie kręgosłup, ale właśnie noga. Najczęściej w łydce i pośladku. No i mam bardzo niski kąt dla podnoszenia tej nogi, około 20 stopni i już czuję ból =/ Dlatego mam problemy nawet z chodzeniem... Nie wiem co robić, póki co poczekam na rezonans, pewnie z miesiąc albo dwa. Używam maści Viprosal B. Nie brałem jeszcze żadnych zastrzyków, lekarz nie przepisał, ale może powinienem się o nie ubiegać? Ostatnio badając mnie stwierdził, że musi być rezonans, bo być może będzie wymagana operacja =/ a może zastrzyki z witaminy B? Nie wiem co robić, ciągnie się to wszystko i ciągnie... a jeśli nie daj Boże, ale byłaby operacja, to jaki rodzaj zabiegu wybierać?
Co do terapeutów manualnych, to chyba nie będę ryzykował. Brałem już masaże, bardzo mi pomagały, ale teraz już nie. A McKenzie? Może warto tego spróbować?
Pozdrawiam :)
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1


Postprzez CortCort 2009-04-21, 10:09

dobra, jak wszystko, to wszystko, od dziś piję jeszcze ziółka od zielarza... Chyba nie powinny zaszkodzić, prawda? a nóż, widelec pomogą :>
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1


Postprzez terka33 2009-04-21, 13:09

Witajcie!
Ja mam problemy z kregosłupem ostatnio rwa trzymała mnie ponad 2 miesiące.
Wzięłam się za higienę kręgosłupa i wyobrażcie sobie ze czuje się dobrze,Bylam na rehabilitacji.Zawsze tak staram się wszystko wykonywać aby nie przeciążac kregosłupa.
Bardzo dobrze jest dużo spacerować przynajmniej pół godziny dziennie.
Chociaż chwilę ale codziennie wykonuję ćwiczenia które wzmacniają mięsnie kregosłupa.
Twierdzę ze każdy powinien nauczyc się żyć z chorobami i każdy jest lekarzem dla siebie.
Ja jeszcze nie mam az tak żle bo nie mam przepukliny ale bardzo wziełam sobie do serca i bardzo odpowiednio dbam.
Ważna jest także odpowiednia dieta dużo kasz i pieczywo ciemne.
Dla kręgoslupa jest dobrze prowadzić aktywny tryb życia dużo na roweku w zimie na stacjonarnym.
Życze wszystkim dużo wytrwałości :):)
Pozdrawiam:))))

Autor postu otrzymał punkt pomógł
Avatar użytkownika
terka33

Przyjaciel Forum
 
Posty: 1196
Dołączył: 2008-11-15, 21:09
Pomógł: 32


Postprzez CortCort 2009-04-30, 13:53

Gdyby komuś chciało się mi pomóc to tu umieszczam link do mojego rezonansu:
http://wrzucacz.pl/recived/9991241095203
Ból jak był tak jest dalej, oto opis rezonansu:
Wykonano jednofazowe badanie RM odcinka lędźwiowego kręgosłupa w obrazach T1 i T2 zależnych, w płaszczyznach poprzecznych i strzałkowych.
Na poziomie L5/S1 centralna i tylno-lewoboczna pjm modelująca korzenie S1. Otwory mk na tym poziomie nieznacznie zwężone.
Poza tym zarysy kanału kręgowego w zobrazowanym zakresie gładkie.
Wysokości trzonów kręgów i przestrzeni mk objętych badaniem prawidłowe (poza nieznacznie obniżoną L5/S1). Sygnał krążków mk i trzonów kręgów niezmieniony. Nie uwidoczniono istotnych zwężeń pozostałych otworów mk.
Obraz końcowego, uwidocznionego w badaniu odcinka rdzenia kręgowego niezmieniony.

Czyli problemem zasadniczym i właściwie mam nadzieje jedynym jest ta przepuklina. Nie próbowałem jeszcze chyba tylko akupunktury jeśli chodzi o tzw:"bezpieczne leczenie"
Słyszeliście coś o:
Grzegorzu Jabłońskim?
http://www.grzegorzjablonski.pl/
może jednak warto spróbować?
Operacja odpada, no chyba, że mało inwazyjna jak np. :
http://dyskopatia-leczenie.pl/index.php?id=oe
Proszę o pomoc i pozdrawiam :)
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1


Postprzez terka33 2009-04-30, 14:18

Witaj!
Zobacz sobie:

http://zdrowie.flink.pl/forum/1_93_12.html
Wypowiadają się tam ludzie z tymi problemami.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)
Odezwij sie jeszcze:):)
Pozdrawiam:)))

Autor postu otrzymał punkt pomógł
Avatar użytkownika
terka33

Przyjaciel Forum
 
Posty: 1196
Dołączył: 2008-11-15, 21:09
Pomógł: 32


Postprzez xxyz 2009-05-02, 11:36

Nie wiem czy obejdzie się bez operacji, skoro przepuklina uciska korzenie nerwu... Idź z wynikiem MRI do dobrego neurochirurga, najlepiej prywatnie. Jeśli operacja jest konieczna to im szybciej, tym lepiej - gdy nerw dlugo jest uciskany, dojdzie do nieodwracalnych zmian i nawet operacja moze już nie pomóc. Może to doprowadzić nawet do kalectwa.
Avatar użytkownika
xxyz

Przyjaciel Forum
 
Posty: 389
Dołączył: 2008-03-13, 22:01
Pomógł: 43


Postprzez CortCort 2009-05-03, 21:28

Mimo wszystko najpierw spróbuję kręgarza. Ale nie jakiegoś zwykłego, tylko człowieka wykształconego, który będzie umiał spojrzeć i odczytać wyniki MRI czy też RTG. Od paru miesięcy czytam o ludziach, którzy cierpią na przepuklinę. Ci którzy zdecydowali się na operację, z reguły mają następne. Prawda jest taka, że nigdy na jednej operacji się nie kończy. Zresztą, na logikę nawet, jeżeli człowiekowi usunie się krążek, nie wstawi nic zastępczego, to kręgosłup będzie słabszy i bardziej podatny na następne uszkodzenia, więc najczęściej ulegają usterkom kręgi które były w pobliżu uszkodzonego, lub np. kręgi odcinka szyjnego. Jedyna nadzieja w operacjach małoinwazyjnych, albo u kręgarzy. Co o tym sądzicie? Zapraszam do jakiejś większej dyskusji :)
Najgorsze dla mnie jest jednak to, że takie dziadostwo musiało mi się przypętać, akurat w klasie maturalnej =/ jutro pierwsza matura, z polskiego ;) 3mać kciuki :) ;)
CortCort
 
Posty: 100
Dołączył: 2009-03-21, 22:43
Pomógł: 1









Linki sponsorowane

Powrót do Neurolog