Witam,
mam 28 lat i chciałbym się z wami podzielić moją historią związaną z rzuceniem palenia. Wszystko zaczeło się dwa miesiące temu, kiedy to po udanej imprezie zakrapianej dużą ilością alkoholu na następny dzień na wielkim kacu postanowiłem rzucić palenie. I od tego dnia tak naprawdę moje życie mocno się zmieniło , lecz nie na lepsze ale za to jak narazie tylko na gorsze( paliłem 12 lat). Wszystko zaczeło się tydzień później kiedy to po kolejnej imprezce już bez palenia papierosów z rana zacząłem czuć wzmożone bicie serca , strach , lęk że zaraz zejdę z tego świata. Kolejne dni to pogłebiające się nie miłe doznania: Kołatania serca, bóle w klatce piersiowej , lęki przed śmiercią itp. Po jakimś czasie przeszło kiedy odwiedziłem lekarza . Lekarz stwierdził że jest to efekt rzucania palenia. Uspokoiłem się trochę , ból w klatce zanikł. Po jakimś czasie około tygodnie bóle powróciły , wzmożone bicie serca lęki i do tego doszedł ucisk w gardle a raczej w przełyku . Wróciłem oczywiście do lekarza gdzie zostałem wysłąny na badanie krwi oraz EKG. Wyniki krwi jak najbardziej ok, EKG również bez zastrzeżeń( choć wzmożona jest aktyność układu nerwowego). Po tych badaniach kołatanie serca ustało , dowiedziałem się że może to być początek nerwicy, do dzisiaj biorę Valerin i popijam melisę na uspokojenie. Ale na tym się nie zakończyło . Od pewnego czasu około 2 tygodnie boli mnie głowa, z tyłu po bokach jak i również na czole z przejściem na nos a z tyłu na kark . Kolejny raz trafiłęm do lekarza gdzie stwierdzono u mnie nadciśnienie tego dnia miałem 170/110 ( dodam że od małego zawsze bałem się sprawdzania ciśnienia tak więc zawsze miałem podwyższone). Dosałem skierowanie do neurologa i do okulisy na badanie dna oka. Neurolog stwierdził że jestem nad pobudliwy a okulis
a okulista nie stwierdził zmian na dnie oka. Czekam również na badanie endoskopowe które ma na celu sprawdzenie czy przypadkiem nie mam przepukliny przełykowej bądź refluksu rzołądkowego. W tej chwili biorę vivacor na obniżenie ciśnienia od 4 dni. Po wzięciu tabletki po jakimś czasie czuje osłabienie jak i zawroty głóey. Ten koszmar trwa już 2 miesiące i powiem że gdybym wiedział że tak się wszystko poprzekręca w moim organiźmie to napewno nie rzuciłbym palenia.
Proszę was o pomoc , może jest ktoś kto przechodzi podobne męczarnie. Za wszelkie podpowiedzi będę bardzo wdzięczny




