Od dobrego roku skarzę się na bóle w okolicy mostka, promieniujące w lewą stronę -ogólnie myślałam, ze to od serca, ale miałam ekg i wyszło niby wszystko dobrze. Było tez podejrzenie zapalenia chrząstek żebrowych
Ale ból był nadal, przy tym mam wysoki puls w granicach 90-100.
Ostatnio zrobiłam rtg płuc i okazało się, że mam skrzywiony kręgosłup piersiowy właśnie na wysokości serca i poniżej --- czy ten ból moze być właśnie od kręgosłupa?
Jak sobie z tym radzić?
A mam 24lata



