Mój mąż ma taki objaw od ok. pół roku. Swędzi go właściwie całe ciało. Nie ma żadnej wysypki - ogladał go internista i dermatolog.
Zrobił sporo badań:
ogólna krew, AST, ALT, glukoza, Keratynina - w normie
USG jamy brzusznej - ok
mocz ogólny - nienajlepszy (ślady śluzu, liczne nabłonki płaskie, 3-5 leukocytów), ale generalnie w normie.
IgE całkowite 57,9 - w normie
Testy płatkowe - nie dały żadnych wyników.
Lekarze rozkładają ręce, ale niepokoi mnie to, że nie proponują nic dalej. Pani dermatolog stwierdziła, ze przy takim IgE to nie alergia.
Brał Cleratine - pomagała, ale to przecież nie leczy.
Mnie się wydaje, że dobrze byłoby zrobić kał na pasożyty (mamy wychodzącego kota), kolonoskopię.
Nie wiemy już do kogo się zwrócić - do jakiego lekarza. Mamy wrażenie, że lekarze nie mają pomysłu na to,co mu jest. A przecież coś musi być przyczyną.
Może ktoś z Was miałaby jakąś radę lub lekarza do polecenia.
Będę b. wdzięczna.





