ola1989 napisał(a):Właściwie to nie wiem od czego zaczynać.
Może dlaczego tu jestem? Wpadła mi dziś w ręce ulotka dotycząca schizofrenii. Po przeczytaniu doszłam do wniosku, że chyba trzeba zapytać gdzieś, czy ze mną wszystko w porządku. No i tak wujek google zaoferował to forum...
Coraz bardziej świadoma jestem tego, że coś się we mnie zmieniło. Stosunek do wszystkich spraw nie jest taki jak kiedyś, nie jestem tak zaangażowana w to, co robię. Męczy mnie jakiekolwiek działanie, z drugiej strony męczy mnie lenistwo, poniekąd jest ambiwalentnie. Staram się pomagać innym, ale czasem i do tego już nie mam siły. A właśnie takie działania przynosiły mi kiedyś satysfakcję. Jestem w stanie całymi dniami siedzieć w czterech kątach i patrzeć w sufit, medytując nad większymi i mniejszymi problemami. Można by pisać jeszcze, ale długie wywody z reguły są pozostawiane same sobie, więc poprzestanę na tym. Czy jest to jakiś objaw "schodzenia na ciemną stronę"? Czy powinnam się udać do specjalisty, czy przeczekać ten "stan"?
ktortko: NIE. nie wiem moze dopadla cie depresja, chandra, nerwica. Schizofrenia to by byla gdybys bredzila od rzeczy, a nawet nie zdawala sobie z tego sprawy ze berdzisz od rzeczy. Zdarzylo ci sie ze wydawalo ci sie ,ze jakies zdarzenie mialo miejsce, a potem okazalo sie, ze nie? Slyszysz glosy w glowie? Czujesz, ze ktos cie sledzi albo jetes "sterowana przez osoby z innego wymiaru"? Odp brzmi nie, to nie masz kochana schizofrenii i mnie nie irytuj!
To ze jetes rozmarzona i masz probelmey zeby zebrac sie w sobie aby odpowiednio sporzytkowac czas, nie swiadczy o niczym innym jak tylko o tym ze jestes rozmarzona i nie mozesz sie zebrac w sobie aby odpowiednio sporzytkowac czas ;)
To ze byc moze jestes wyalienowana nie oznacza ze masz schizofrenie. Moze czujesz sie samotna dlatego tworzysz wlasne swiaty... ale to nie choroba.
PS
Miewasz takie mysli, ze uslyszysz o czyms (np. o chorobie) i nie potrafisz przestac o tym myslec? Jesli tak to masz nerwice.
Jetes przygnebiona lub nie masz na nic sily i ciezko ci sie zebrac aby robic cos konkretnego? Masz objawy depresji (wcale nie musz istniec jakies jej konkretne przyczyny)
Zastanow sie co sie "w tobie zmienilo" lub opisz to uczucie to moze ci pomozemy. Poki co moge zapewnic ze schozofreni nie masz... raczej na 99% dolega ci depresja :)
W kazdym badz razie to powod zeby wybrac sie do lekarza