Witam,
Mam problem ze skórą twarzy która zbyt gwałtownie reaguje na jakiekolwiek zmiany temperatury.Gdy wychodzę z domu na zewnątrz odczuwam pieczenie policzków od mrozu,gdy wchodzę do ciepłego pomieszczenia pieczenie staje się jeszcze silniejsze i mam na twarzy pokaźnego buraka który jak na złość nie ustępuje (czasem utrzymuje się przez cały dzień).Po niedużej dawce alkoholu reakcja jest identyczna tak samo jak np. po wysiłku fizycznym.Czy jest jakaś metoda na zredukowanie rozszerzania się naczyń krwionośnych i ominięcia tego niezbyt przyjemnego zjawiska....?



